miłość

MIŁOŚĆ DO SIEBIE KONTRA MIŁOŚĆ DO UZALEŻNIONEGO?

W obliczu uzależnienia, które panoszy się w naszym domu, trudno jest dostrzec miłość. Przysłania ją lęk, smutek, rozczarowanie, gniew, rozpacz…Już nie ma pewności kto kogo kocha i czy w ogóle jeszcze. W naszych głowach kłębią się myśli i pytania: czy ktoś, kto kocha może tak traktować drugą osobę? Swoją matkę, żonę, dziecko, zwierzę? Czy ja kocham wystarczająco, jeżeli on sięga po alkohol czy narkotyki? Co robię nie tak? Czy ja na to zasługuję? A jeśli nie na to, to na co? 

kamień w kształcie serca leżący na piasku

MIŁOŚĆ – LEK NA CAŁE ZŁO?

Miłość. Bez miłości nie ma nic. Jednak czy miłość to wszystko? Czy miłość wystarczy? Czy wystarczy, żeby przetrwać? Gdzie kończy się miłość… Jeszcze nie wiem, gdzie kończy się miłość, ale wiem gdzie miłość powinna się zacząć – w sobie samym. Miłość do siebie samego jest bazą równowagi, zdrowia; jest bazą do budowania związku, rodziny, relacji.