MIŁOŚĆ DO SIEBIE KONTRA MIŁOŚĆ DO UZALEŻNIONEGO?

W obliczu uzależnienia, które panoszy się w naszym domu, trudno jest dostrzec miłość. Przysłania ją lęk, smutek, rozczarowanie, gniew, rozpacz…Już nie ma pewności kto kogo kocha i czy w ogóle jeszcze. W naszych głowach kłębią się myśli i pytania: czy ktoś, kto kocha może tak traktować drugą osobę? Swoją matkę, żonę, dziecko, zwierzę? Czy ja kocham wystarczająco, jeżeli on sięga po alkohol czy narkotyki? Co robię nie tak? Czy ja na to zasługuję? A jeśli nie na to, to na co?